w

Nurkujemy na bogato – po co nurkować ze wzbogaconym powietrzem?

Co to jest wzbogacone powietrze? To powietrze bogatsze w tlen. W powietrzu atmosferycznym, którym oddychamy, normalnie jest około 21% tlenu, a we wzbogaconym jest go więcej – aż do 99%.

Jak sama nazwa wskazuje, powietrze to jest „wzbogacone”, czyli jest wynikiem jakiegoś celowego procesu czyniącego je bogatszym. Procesem tym jest profesjonalne mieszanie powietrza z tlenem i zajmuje się nim odpowiednio przygotowana osoba nazywana po angielsku „blender”.

Po polsku zresztą też, bo gdyby jakiś „mieszacz” grzebał nam przy butlach, to raczej nie wzbudziłby zaufania. 🙂

A skoro już jesteśmy przy języku angielskim, to wzbogacone powietrze określa się jako „Enriched Air”, co znaczy… to samo :). Za to zamiennie używa się też często pojęcia „nitrox”, pochodzącego ze skrócenia dwóch słów – „nitrogen” (azot) oraz „oxygen” (tlen), które stanowią zawsze 99% takiej mieszanki.

Ku mojemu rozczarowaniu, po polsku jakoś nie przyjął się jeszcze „azotlen” i przynajmniej na razie zostaliśmy ze spolszczonym „nitroksem”.

Co nam zmienia to wzbogacone powietrze?

Przede wszystkim wdychamy mniej azotu, bo jest go w mieszance mniej! A jak przecież wiemy z kursów nurkowych, co by się złego nie działo pod wodą, zawsze jest w to jakoś zamieszany ten wstrętny azot, choć podobno jest taki „neutralny”… Przypadek? Nie sądzę 🙂 Pozbycie się więc choć części azotu, pozytywnie wpływa na nasz komfort oraz bezpieczeństwo nurkowania.

„Zady i walety” wzbogaconego powietrza

Zacznę od zalet, a jest ich kilka:

  • dłużej – głębiej,
  • krótsze przerwy,
  • częściej,
  • trudniej o jakąś wpadkę…

Tak, wciąż piszę o nurkowaniu 😉 Już więc tłumaczę po kolei…
To co jest normalnie czynnikiem limitującym głębsze nurkowania rekreacyjne, to osiągnięcie maksymalnego czasu bezdekompresyjnego na długo przed tym, jak kończy nam się powietrze (a przynajmniej tak to powinno wyglądać 😉 ).

Za to czas bezdekompresyjny to tak naprawdę czas nasycenia organizmu azotem do poziomu wciąż uważanego za bezpieczny dla nurkowań rekreacyjnych. Czyli jeśli zredukujemy ilość azotu w mieszance, to dłużej to potrwa zanim osiągniemy limit.

W praktyce oznacza to tyle, że na 30 metrach można na powietrzu spędzić około 20 minut, a na nitroksie nawet do 35 minut. Za to na 40 metrach na powietrzu nasycimy się już po kilku minutach, podczas gdy nurkując na odpowiednim wzbogaconym powietrzu możemy tam zostać nawet lekko ponad 10 minut.

Oczywiście nikomu nie radzę dojeżdżać do końca limitów, ale myślę, że te przykłady dobrze obrazują różnice między zwykłym powietrzem a jego wzbogaconą wersją.

No to teraz przerwa… Ale nie od czytania, a taka powierzchniowa, którą robimy pomiędzy kolejnymi nurkowaniami. Przerwy powierzchniowe służą nam głównie do odsysania się z azotu, choć też oczywiście do odpoczynku, nawodnienia, pożywienia się oraz załatwienia innych ważnych potrzeb fizjologicznych, na których nie chcę się tu sKUPIAĆ. 🙂

Pragnę tylko zaznaczyć, że jeśli podczas nurkowania na wzbogaconym powietrzu nasycamy się zwykle mniej niż podczas nurkowania na zwyczajnym powietrzu, to potrzebujemy mniej czasu na odsycanie się.

Skoro więc przerwy zajmują nam mniej czasu, to nurkując z nitroksem podczas intensywnych wakacji nurkowych, możemy zmieścić więcej nurów każdego dnia. A ponieważ mniej się nasycamy azotem, to na każdym z tych nurkowań będziemy mieć dłuższe limity bezdekompresyjne lub dostępne większe głębokości niż w przypadku powietrza. Czyli generalnie jesteśmy bezpieczniejsi.

A jak dobrze wiemy, a przynajmniej powinniśmy, jak się coś robi bezpieczniej, to jest mniejsza szansa na wpadkę 😉 Trudniej dostać choroby dekompresyjnej mając mniej azotu w miesznace. Trudniej złapać zadyszkę, jak się ma więcej tlenu.

Z tym wyższym stężeniem tlenu pojawia się jednak jedna wada. Istnieje dodatkowe ryzyko wystąpienia zjawiska toksyczności tlenowej po przekroczeniu przez nurka bezpiecznych limitów nurkowania. No ale skoro nurkujemy na wzbogaconym powietrzu właśnie dla poprawy własnego bezpieczeństwa, to przecież raczej świadomie nie chcemy przekraczać tych limitów i się ich poprostu trzymamy.

Za to nawet w przypadku jakiegoś przypadku, na większości mieszanek nitroksowych używanych w nurkowaniu rekreacyjnym trzeba by było zejść poniżej 40m, aby się na tę toksyczność narazić. A to wcale nie takie proste, bo limit nurkowania rekreacyjnego to właśnie 40m i rzadko się nawet do tej głębokości nurkuje.

Dlatego też wzbogacone powietrze uważane jest za bezpieczniejsze w nurkowaniu niż to zwykłe. Jasne, wciąż można się nim skrzywdzić, jeśli się nie rozumie jego specyfiki, ale to jak z każdym innym typem nurkowania, którego się nie rozumie. Dlatego trzeba wcześniej odbyć odpowiedni kurs i je zrozumieć.

Gdzie i jak zrobić taki kurs?

Kursy nurkowania ze wzbogaconym powietrzem oferują chyba wszystkie organizacje nurkowe oraz większość instruktorów. Ja proponuję Ci jednak kurs ze mną. W końcu nie darmo się tyle napisałem.

Poza tym, że jestem instruktorem nurkowania, jestem też pedagogiem, specjalistą z zakresu edukacji dorosłych oraz edukacji przygodowej. Uczę w systemie SSI – organizacji z bogatym dorobkiem, długimi tradycjami, znanej na całym świecie i spełniającej międzynarodowe standardy ISO.

W dodatku, kurs prowadzony jest przy współpracy ze znanym i cenionym centrum nurkowym Nautica Safari z Krakowa, które ma ponad 20-letnie doświadczenie w prowadzeniu edukacji i turystyki nurkowej w Polsce, Chorwacji i Egipcie.

Dzięki temu wszystkiemu możesz mieć pewność, że twój kurs będzie wartościowy, fajny, zdobędziesz aktualną wiedzę i umiejętności oraz że Twój certyfikat będzie uznany w każdym centrum, z którym nurkujesz.

Mogę Ci zaproponować dwa poziomy tego kursu:

Kurs Enriched Air Nitrox Level 1 (32%). To kurs, który mogę z Tobą przeprowadzić w całości przez Internet. Zdobędziesz na nim niezbędną wiedzę do używania Nitroksu 32, czyli najpopularniejszej mieszanki, stosowanej do głębokości około 30 metrów.

Kurs Enriched Air Nitrox Level 2 (40%). To kurs, który mogę z Tobą przeprowadzić w większości przez Internet. Zdobędziesz na nim wiedzę i umiejętności do używania całego zakresu mieszanek nitroksowych od 22 do 40 procent zawartości tlenu. Dzięki temu będziesz w stanie dobrać odpowiedni gaz do każdego nurkowania, w pełnym zakresie głębokości nurkowań rekreacyjnych, czyli do 40 m.

Poziom 2 będzie jednak wymagał około 45-60 minutowego spotkania na ćwiczenia praktyczne. Możemy to zorganizować w Krakowie, w centrum Nautica Safari lub w Chorwacji w centrach Nautica Vis (wyspa Vis) albo Nautica Hvar (na wyspie Hvar). Wybierzemy takie rozwiązanie, które będzie dla Ciebie najwygodniejsze. A do czasu odbycia praktyki, mogę Ci wystawić certyfikat na poziomie 1.

Ile kosztuje taki kurs?

Poziom pierwszy kosztuje 400 zł, a oba poziomy razem jedynie 550 zł. Ceny zawierają już wszystkie niezbędne materiały, cyfrowy podręcznik SSI oraz koszt certyfikatów.

Jak się ze mną skontaktować?

Możesz do mnie śmiało pisać na facebooku lub na email mariusz.milka@gmail.com .

Na koniec prośba. Jeśli podoba Ci się ten post, to podziel się nim z innymi. Nawet jeśli nie skorzystają z kursu, to być może WZBOGACĄ się o wiedzę 😉

Pozdrawiam,
Mariusz

Interesujesz się nurkowaniem? Dołącz do naszej grupy Facebook


Napisane przez Nurek Amator

Marcin Ożarek (vel. NUREK AMATOR):. z nurkowaniem związany od 2017 roku. Od samego początku, zakochany w tej dyscyplinie "duchowego odprężenia". Miłośnik naturalnej przyrody oraz podróżnik nurkowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czy Divemaster to mistrz nurkowania?

Jacques’a Cousteau podróż na Bajkał