w

Test maski Hollis M1

Jedną z ulubionych naszych masek nurkowy stała się maska Hollis M1. Jest to prawdopodobnie jeden z najlepszych modeli masek na rynku. Wraz z ceną premium, otrzymujemy produkt premium. Na samym początku pojawiły się problemy z dopasowaniem maski. Ale po kilkunastu nurkowaniach pokochaliśmy ją a problemy znikły. Warto pomyśleć o zakupie tej maski!

M1 to świetna i wygodna maska z najwyższej półki. Chyba jedna z najwygodniejszych masek jakie testowaliśmy i jakie używamy. Opowiemy o naszych początkach i aktualnym używaniu. Naprawdę wysokiej jakości produkt klasy Premium.

Ciężkie początki – maska przecieka

Od pierwszego nurkowania mieliśmy problem z dopasowaniem nosa do maski (czy on faktycznie taki duży?) oraz przeciekania. Ale to kwestia przyzwyczajenia i właściwego dopasowania maski. Potem nos już nam nie przeszkadzał ale pojawiły się dodatkowe problemy związane z przeciekaniem. Bolączka przeciekania towarzyszyła przez kilkanaście nurkowań. Było to dość irytujące… oczywiście, to kwestia idealnego dopasowania maski.

Zajęcia basenowe to niezliczona liczba prób i błędów, raz było lepiej a raz gorzej. Niestety problemy z cieknącą maską nie znikały. Baseny się zakończyły przyszedł czas na otwarte wody, cały kurs OWD maska ciekła… Potem minął kurs specjalizacji Suchy Skafander z… cieknącą maską…

Dopiero na AOWD olśnienie, maska lepiej dopasowała się do twarzy i nic a nic już nie cieknie! SUPER!

Dziś patrząc na problemy “pierwszych nurkowań z M1” śmiejemy się z tej maski. Musiała się dopasować do naszych niewymiarowych nosków i czółek. Nie możemy sobie teraz przypomnieć dokładnie, kiedy model M1 pokochaliśmy a ona odwzajemniała się nam cudownie pod wodą.

Maska dopasowana, idealna i nie cieknie

Od tego czasu same dobre opinie możemy napisać o modelu M1. Świetna widoczność, świetny design, fantastycznie sprawdza się podczas nurkowania. Czyli po miesiącu od zakupu nie będziemy zmieniać masek na inne. Hollis zostanie z nami na dłużej, jak to w wypadku masek Premium przeważnie jest.

Na dzień dzisiejszy, każde nawet najtrudniejsze nurkowanie, nie jest już męczące i irytujące bo cieknie maska. Natomiast jest bardzo ciekawe, bo szyba tej maski faktycznie jest bardzo dobrej jakości i pod wodą widzimy naprawdę lepiej i więcej.

Śmiało możemy polecić model M1, który testowała nie tylko męska ale również i damska część naszego teamu. Modele M1, już na stałe zawitały w naszej redakcji w liczbie 3 sztuk. To nasza backupowa lub główna maska podczas nurkowań.

Nurek Amator w obiektywie Adam Nygus / Marsa Alam, Egipt 2019 – Hollis M1 na nosie 😉

Jakość i wygoda pięknej M1’ki

Fantastyczny ergonomiczny kształt i świetny silikon, który idealnie przylega do twarzy. Ten silikon musi się uleżeć i do nas dopasować. Początkowo może wymagać odrobiny przyzwyczajenia.

Ale nasza cierpliwość zostanie wynagrodzona świetną maską nurkową. M1 jest bardzo wygodna, miła w noszeniu oraz przede wszystkim niezawodna pod wodą. Dziś to jedna z ulubionych masek. Wiele osób nasze maski testowało, wiele osób poznało się na tym modelu, i wciąż kupuje nowe M1 dla siebie.

Jednym z mankamentów, które zauważyliśmy to uwieranie w górną część nosa, u osób z większymi nosami. Tylko u jednej osoby, u nas w redakcji wystąpił ten problem. Jak zawsze, jest to związane z osobistymi preferencjami oraz właściwym dopasowaniem. Jest to bardzo ogólne stwierdzenie i warto samemu sprawdzić czy ten problem występuje.

Maska posiada szybę Super View, która sprawia, że widoczność jest niemal idealna. Brak kompromisu między jakością a ceną. Płacimy za niesamowity towar! I wart jest on swojej ceny w 100%.

Film promujący maskę Hollis M1

Test maski Hollis M1
  • 9/10
    Wygląd - 9/10
  • 9/10
    Jakość wykonania - 9/10
  • 9/10
    Wygoda - 9/10
  • 7/10
    Dopasowanie - 7/10
  • 8.5/10
    Jakość/Cena - 8.5/10
8.5/10

Podsumowanie

Maska klasy premium. Mimo początkowych problemów z dopasowaniem aktualnie jest to nasza ulubiona maska do nurkowania. Trzeba poświęcić kilkanaście nurkowań by dobrze dopasować maskę, ale gdy już się uda to na pewno będziecie zadowoleni.

Mamy ponad 2430 osób w nurkowej grupie! Dołącz do grupy Facebook


Napisane przez Nurek Amator

Marcin Ożarek (vel. NUREK AMATOR):. z nurkowaniem związany od 2017 roku. Od samego początku, zakochany w tej dyscyplinie "duchowego odprężenia". Miłośnik naturalnej przyrody oraz podróżnik nurkowy.

Co myślisz?

4 pingi oraz trackbacki

  1. Pingback:

  2. Pingback:

  3. Pingback:

  4. Pingback:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pierwszy freediving ogarnięty czekamy na kolejny

SEABEAR T1 – Nitrox/Trimix/CCR